Czyli nasza przygoda z Szanghajem.
1 Y = 0.4 PLN (okolo)

Szanghaj GMT+08:00
Katowice GMT+01:00



Kategorie: Wszystkie | andrzej | gosia | ania | lukasz | martyna | praktyczne | szanghaj
RSS
czwartek, 20 kwietnia 2006
koniec i bomba, a kto czytał....

To już koniec! Tak jak nasz pobyt w Szanghaju tak i czas tego bloga dobiegł końca. Nie ma nas już w Chinach, więc pora na podsumowania. Spędziliśmy w Szanghaju prawie trzy miesiące. Cały ten czas od poniedziałku do piątku po 8 godzin (no prawie;) spędzaliśmy w pracy. To, co udało się nam zobaczyć i tu opisać, działo się głównie wieczorami i w weekendy.

Mieliśmy wspaniałych gości i sami gościliśmy u innych wspaniałych ludzi. Choć zobaczyliśmy bardzo dużo, to i tak udało się nam odwiedzić tylko niewielki skrawek Chin. Mieliśmy okazję spróbować niezliczoną ilość potraw z rożnych regionów tego fascynującego kraju. Tylko w tym roku byliśmy na dwóch sylwestrach:) (drugi właśnie w Chinach podczas Chińskiego Nowego Roku). Poznaliśmy ciekawych (i trochę tez ciekawskich;) Chińczyków, z których, choć wszyscy w 100% chińscy, każdy był trochę inny. Zrobiliśmy (wspólnie z naszymi przyjaciółmi) 7584 zdjęcia, z czego 542 zamieściliśmy na tym blogu.

Dziękujemy wszystkim odwiedzającym, oglądającym i przede wszystkim komentującym.

Nie zachęcamy was do wyjazdu do Chin! Robi to za nas cala ta strona;)

Na koniec kilka zamykających tą podróż zdjęć:

Dobra rada: lećcie Aeroflotem, z Lufthansą nieźle się musieliśmy nakombinować, by nie płacić za nadbagaż, a Rosjanie dają 30kg na trasy do Chin.

Terminal 1 na lotnisku Pudong w Szanghaju.

Terminal 1 i budowany Terminal 2 (w sumie maja być 4 podobnej wielkości terminale).

Ostatnie zdjęcia Chin.

Lotnisko we Frankfurcie. Lufthansa zamierza przemalować wszystkie swoje samoloty z okazji mistrzostw.

wtorek, 18 kwietnia 2006
mejd in czajna

Przedstawiamy wam niecodzienna kolekcje napisow, znakow i znaczkow. Kazdy z nich widzielismy na wlasne oczy (my albo nasi znajomi), nie ma wsrod nich zadnych fotomontazy:) Po prostu MEJD IN CZAJNA!!!

Przejscie wzbronione, pierwszy z 4 zakazow z metra.

Drugi, nasz ulubiony (powiedzmy ze chinczycy sie stosuja - w metrze pluja tylko do koszy na smieci:)

Nie smiecic!

Fajerwerki lepiej zostawic w domu.

Uwaga na niebezpieczenstwo! Pomimo wyraznego zakazu co roku kilkanascie osob rzuca sie pod kola metra (jak wyczytalismy w SH).

Na niektorych koszach sa mapki z najblizej polozonymi toaletami publicznymi.

Badz uwazny w poslizgu.

Zakaz plucia i smiecenia - wersja z pociagu.

Szkoda ze nie odlicza czasu do zakonczenia:)

Biedni sprzedawcy.

Nie spij na murze, wez latajacego lisa;)

Miejsce zadawania ciosow.

Prosimy nie rzuc gumy.

Ochrona zabytkow, nie drapac.

Hmmmm?? To z przechowalni bagazu.

Lewa dla panow, prawa dla pan. To nie przejaw dyskryminacji, za napisem znajdowaly sie bramki i miejsce gdzie bylismy rewidowani. Panie przez pania, panowie przez pana.

Pomorze jest jak sie okazalo miastem przyjacielskim Szanghaju (friendship city).

Hmmm? Ale ze niby o co chodzi?

Nic dodac nic ujac. Zdjecie z Shanghai Science and Technology Museum.

środa, 12 kwietnia 2006
aktywny wypoczynek

Przez caly czas pobytu w Chinach moglismy obserwowac jak Chinczycy spedzaja wolny czas. Nie lubia siedziec w domach szczegolnie jest to widoczne, gdy robi sie cieplo. Kochaja puszczac latawce w parkach (latawce maja przepiekne), grac w przerozne gry no i oczywiscie cwczyc.

Chinczycy grajacy w karty w People's Park.

Gracza zazwyczaj towarzysza gapie.

Cwiczenie Tai Chi.

Poranna gimnastyka, czasami z mieczem...

czasami bez...

lub tez z wachlarzami (zdjecia robione podczas naszej codziennej przechadzki do stacji metra).

Pewnego dnia odbywal sie nawet jakis specjalny pokaz/apel na "naszym" placyku.

A to publiczna silownia w drodze do metra.

08:36, margerita007 , gosia
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 24